Czy wiesz, że kosmetyki również mogą wywoływać zmiany trądzikopodobne?
Problem często pojawia się u młodych kobiet, nastolatek, które dopiero zaczynają się malować oraz eksperymentować z pielęgnacją, a nie mają jeszcze dostatecznej wiedzy na temat prawidłowego oczyszczania skóry.
Kosmetyki komedogenne zawierają w swoim składzie substancje zaskórnikotwórcze, potocznie mówiąc powodują ,,zapychanie porów’”. Wśród tych substancji znajduję się olej parafinowy, wazelina, lanolina, woski. Oczywiście komedogenność to bardzo indywidualna kwestia, ale zazwyczaj podczas okresu dojrzewania gruczoły łojowe są nadmiernie pobudzone poprzez zmiany hormonalne i skóra reaguje ,,wysypem”. Bardzo charakterystyczny jest wygląd takiej zmiany, przybiera formę podskórnej grudki bądź kaszki, szczególnie na czole i brodzie. Problemem są również konwencjonalne fluidy, które mają bardzo ciężkie konsystencje, a często pozostają na naszej twarzy przez cały dzień. Przy skórze problematycznej zalecane są lżejsze preparaty (np. podkład do twarzy Felicea) lub kremy BB, które mają mniejszą zawartość silikonów.
Oczywiście nie popadajmy w panikę, jeśli mamy wesele i aplikujemy bazę, a następnie pełny makijaż nic nie się stanie! Pod warunkiem, że po powrocie zadbamy o dwuetapowe oczyszczanie.
Niektóre oleje roślinne również mają właściwości sprzyjające powstawaniu wykwitów (olej migdałowy, rycynowy, arganowy). Bardzo często są bazą kosmetyków naturalnych, które jak najbardziej są odpowiednie do ciała, natomiast w przypadku twarzy skupmy się na kosmetykach profesjonalnych.
Problem powinien zniknąć po odstawieniu kosmetyku. Jeśli trądzik nie ustępuję bardzo prawdopodobne, że istnieją jakieś poboczne czynniki, które zaostrzają stan zapalny. Warto wtedy skonsultować problem z kosmetologiem.
